Chiny - Tybet: krwawy sport?

Miesiąc po ogłoszeniu niepodległości Kosowa doszło do kolejnych rozruchów. W tym samym czasie władze chińskie ponownie krwawo rozprawiły się z Tybetańczykami na ulicach Lhasy. Co może wyniknąć z tych zdarzeń i jak zareagowała na nie społeczność międzynarodowa?

Słowa klucze: Kosowo, Mitrovica, Tybet, Chiny, Lhasa, Dalajlama, Pekin, igrzyska olimpijskie

Wpis “Chiny - Tybet: krwawy sport?” skomentowano 2 razy

  1. m pisze:

    Dlaczego nikt nie zadaje pytania: jak krótkowzrocznym trzeba było być, by przyznać organizację igrzysk olimpijskich Beijingowi? Skoro sport kojarzy się z wiatrem we włosach, wolnością? Niedawno sportowcy byli zobowiązywani do niewypowiadania się na ten temat, by nie zaostrzać i tak już ciężkiej sytuacji, ale teraz? Nie wyobrażam sobie tego, że jadą tam i, na przykład, dziarsko biegają. Tragedia.

    pozdrawiam

  2. patika pisze:

    Panie Redaktorze,
    ciekawi mnie argumentacja AI w sprawie zaniechania bojkotu igrzysk

    PS. dzięki Panu polityka międzynarodowa okazuje się być wyjątkowo ciekawa i fascynująca, mimo iż nigdy nie leżała w zakresie moich zainteresowań jako studentki politologii. Od pewnego czasu jednak z niecierpliwością czekam na Pana poniedziałkowy komentarz u J. Paradowskiej w TOK FM, za co serdecznie dziękuję i pozdrawiam

Dodaj komentarz