Richard Dawkins, autor książki “Bóg urojony”, który bardzo wierzy w świat bez Boga uważa, że jeśli jedna osoba ma urojenia, wtedy mówimy o chorobie psychicznej, ale gdy już wielu ludzi ma takie urojenia, mówimy wówczas o religii. Z kolei Michel Onfray, autor “Traktatu ateologicznego” potępia religię i popiera hedonistyczny ateizm. Czy ofensywa ateistów oznacza, że stare religie się wyczerpały i nadchodzi epoka postreligijna?
Słowa klucze: Richard Dawkins, Bóg urojony, Michel Onfray, Traktat ateologiczny, Bóg, ateizm, postmodernizm, religia, Fernando Savater, Andre Compte-Sponville, Michel Houellebecq,
Ten wpis został opublikowany
dnia 2008-03-21 o godz. 09:05 w kategorii Jacek Mojkowski.
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu, korzystając z wątku RSS 2.0.
Możesz dodać komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojej strony.
2008-03-21 o godz. 13:22
A widział Pan Redaktor Mojkowski to:
http://www.youtube.com/watch?v=bkhQLt1vbWU
(?)
The Atheist Delusion, na wspak. (:
A tak w ogóle to blog jest boski (za przeproszeniem).
2008-03-21 o godz. 17:42
Ateiści nie mają dusz, co to znowu za propaganda na tym obrazku…
m,
Boska to była taka niewiasta z “Pana Wołodyjowskiego”…
2008-03-21 o godz. 20:49
“The Atheist Delusion” to pięknie sformułowany argument za ateizmem
Takie ignorowanie wszelkich argumentów jest po prostu charakterystyczne i godne pochwały dla zdolności aktorskich autora klipu. Ja sam nie potrafiłbym wygadywać takich bzdur bez parsknięć co kilka zdań.
2008-03-22 o godz. 13:07
Pod koniec tego drugiego klipu “Proof that God doesn’t exist” widać, że to zrobił ktoś niewierzący, kto się naśmiewa z wierzących (poczytajcie te rzeczy w nawiasach). Na początku Dawkins i Matka Teresa
2008-03-22 o godz. 13:27
“Głupi mówi w sercu swoim: nie masz Boga, przecz się boim?” - Ps. 53 w przekł. Jana Kochanowskiego
2008-03-22 o godz. 23:18
@m & Coaxen,
widzialem ten film juz jakis czas temu. I niezle sie usmialem. Koles ma zadzwiajace poczucie humoru. Malo jest tak ironicznych filmikow
A wpisem pana Mojkowskiego jestem tym razem nieco rozczarowany. Postawienie pytania (retorycznego?) to troche za malo. Ale jestem przekonany, ze pan redaktor napisze cos wiecej na ten temat w przyszlosci.
Do wspolnego sluchania w poniedzialek o 8:20 w tok fm.
2008-03-23 o godz. 09:34
Bardzo dziękuję, za ten wpis. Jako młode pokolenie zagubione w narodzie umierających wartości (wyjeżdzających za chlebem) jestem pełna buntu też właśnie do wiary.
Dziękuję za ten wpis. Cieszę się, że nie jestem jedyna.
Poruszaj też więcej tematów dotyczących młodych.
Pozdrawiam
2008-03-23 o godz. 12:36
Czasy postreligijne? Złudzenie!
Juz ludziom Oświecenia wydawało się, że zabobon religijny zostanie wykorzeniony przez wykształcenie. Nic z tego!
Bardzo mądry Leszek Kołakowski niedawno stwierdził, że religia będzie zawsze.
Tak więc, wszystkie religie są pełne obsurdów sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem, ale ludzie chcą mieć uspokajającą używkę i te absurdy odsuwają w niepamięć.
2008-03-23 o godz. 23:46
jeśli ktoś był zainteresowany klasyką to polecam filozoficzną rozprawę Nietzschego pt. “Antychryst” - nie jest to łatwa lektura ale gdy weźmie się pod uwagę krytyczne poglądy autora nt. współczesnej mu kultury oraz jego fascynację myślą starożytną, to być może droga od antychrześcijaństwa do ateizmu okaże się wcale nie taka długa…
2008-03-23 o godz. 23:50
też włączam radio na 08:20

2008-03-25 o godz. 10:21
Ewolucja ludzkiego myślenia pozwala na dawaniesobie odpowiedzi,ale i satwianie kolejnych pytań.Czas i przestrzeń zostały otwarte.Upadają stare i rodzą się nowe hipotezy dotyczące powstania Wszechświata,czy nawet Wszechświatów.Wszystko pozostaje kwestią wiary kreacjonizm /wiara,że Bóg jest/ czy ewolucjonizm /wiara,że Boga nie ma/?Oczywiście Richard Dowkins w swoim wypowiadaniu się jest obrażliwy nawet dla ewolucjonistów.Podobnie jak i zakonserwowywanie modelu Wszechświata przez dogmatyków religijnych jest obrazą dla tych,którzy wierzą,że Bóg jest.Nie można zatem dziwić się przyznaniu nagrody Templetona dla księdza Michała profesora Hellera,bo ten położył pomost pomiędzy wiarą i rozumem.Dał kolejny impuls dla podniesienia jakości nauki wiary.Jak to jest potrzebne to świadczą choćby fakty,że wiara czyni cuda.Ale najistotniejszą sprawą,że poprzez wiarę można budować fundament dla świata postulatów etycznych najważniejszego ze wszystkich stworzonych.Bóg jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział.To w wyniku ewolucji najnowsza uświęcona myśl KK,jak uniwersalana dla wszystkich tradycji wiary i tej,że Boga nie ma też.
2008-04-04 o godz. 21:11
ciekaw jestem co Pan na to:
http://youtube.com/watch?v=i7QVbJnSPQE
2008-04-16 o godz. 17:43
Jeżeli pytanie jest skierowane do mnie to odpowiem,że ja Jezysa widzę jako człowieka i potrzeba budowania świadomości dlaczego został wydany,osądzony i skazany na śmierć haniebną.Budowa świadomości to proces,który przebiega równolegle do ewolucji ludzkiego myślenia.
Już wiadomo,że Albert Einstein został ikoną XX wieku.Są oczekiwania,że okoną XXI będzie człowiek,który pokaże mechanizmy kształtujące świadomość.Tylko to może ograniczyć zapotrzebowanie na politycznych bandziorów,którzy rodzą się na pniu wobec możliwości nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.
2008-04-30 o godz. 20:29
Wiara czyni cuda, jeśli jest silna. Jeżeli ktoś wieryz w siebie, też może osiągnąć wiele. Ale nie uczono o tym w żadnej religii i nie ma o tym słowa w żadnej tzw. świętej księdze, bo instytucje religijne padłyby. Słowem- jeżeli sądzi Pan, że szukać prawdy to szukać boga- niestety jest pan w błędzie. To niepotrzebne mieszanie pojęć. To niedawno wielcy teologowie wszystko bezpodstawnie metaforyzując boga zaczęli nazywać miłością, prawdą i wszystkim, co najlepsze. Jakiekolwiek jednak jego atrybuty, nawet te najbardziej podstawowe są sprzeczne z “jego słowem”, więc przede wszystkim- bóg nie może być nazwany prawdą. Tak samo, jak ktoś wątpi w boga nie szuka boga, tylko prawdy, jakkolwiek miałaby wyglądać.
2008-05-03 o godz. 14:06
Tylko jedno: hiszpanski filozof nie nazywa sie Savatera tylko Savater. Pozdrawiam
2008-05-05 o godz. 06:48
Re Norbert:
“Bóg jest Prawdą,kto szuka…”.To jest pojęcie,którego autorką była Edyta Stein siostra Teresa Benedykta od Krzyża.Nabierać będzie znaczenia w globalizującej się wiosce z różnymi tradycjami religijnymi.Musi być jakiś wspólny mianownik aby zacząć sensownie odpowiadać na pytanie JAKI ROZWÓJ w kontekście również,a może właśnie i głównie wartości,które powstały wraz z życiem?!?!?!